|
Głębia ostrości
Dopiero w momencie wynalezienia
fotografii, człowiek w pełni mógł świadomie ujrzeć
nieostrość .
W naturze żadne z
nas nie jest w stanie tego dostrzec. Dba o to umysł, ciągle
analizując obrazy odbierane z naszych oczu i profilaktycznie "wycinając" nieostre fragmenty.
Ludzkie oko widzi ostro w zakresie zaledwie ok. dwóch stopni. Dlatego, aby
dostarczyć do mózgu pełnowartościowy, ostry
i wielowymiarowy obraz, musi
cały czas omiatać przestrzeń, ostrząc przy tym niezmordowanie i bez naszej
woli, na różnie odległe obiekty. Informacje te docierają w "kawałkach" do
ośrodka wzroku, gdzie są składane w przestrzenny obraz świata.
Owszem,
widzimy nieostro kątem oka, jednak gdy tylko przesuniemy wzrok na tą
nieostrość, oko natychmiast samo się doostrzy.Można by powiedzieć, iż nie
jesteśmy w stanie ujrzeć ostro nieostrości, po prostu w przestrzeni
trójwymiarowej, nasz umysł nam na to nie pozwoli.
Sytuacja zmienia się, gdy trójwymiarowy obraz odwzorowany jest choćby na
matówce czy też na zdjęciu. Wówczas wszelkie detale odwzorowane ostro i
nieostro, łączą na jednej dwuwymiarowej płaszczyźnie, pozwalając nam
świadomie zarejestrować nieostre fragmenty.
I jest to właśnie, największa
zaleta fotografii - możliwość dowolnej manipulacji obszarami ostrymi i
nieostrymi, a zakres tej kontroli nazywa się właśnie - głębią ostrości.
Głębia ostrości jest to pewien zakres przestrzeni, który na zdjęciu
widzimy jako jeszcze ostry fragment.
Każde zdjęcie składa się z pojedynczych punktów, zwanych fachowo -
krążkami rozproszenia.
Im owe krążki są większe, tym ostrość zdjęcia jest
mniejsza.
Jeśli więc, ustawimy ostrość na dany obiekt i wykonamy zdjęcie,
to na odbitce ten właśnie obiekt, będzie składał się z najmniejszych
krążków rozproszenia, będąc tym samym najostrzejszy. Pozostałe elementy
zdjęcia, znajdujące się w rzeczywistości, bliżej lub dalej od głównego
obiektu, odwzorują się na nim, jako złożone z krążków o coraz większej
średnicy, a więc będą coraz mniej ostre.
Jednak oko ludzkie doskonałe nie
jest i jeśli taki krążek nie przekroczy średnicy 0,03 mm, to dany obraz
zobaczymy jako w pełni ostry.
Dzięki temu, mimo, iż ustawimy ostrość
idealnie na pewną odległość, to na zdjęciu, ostro zostanie odwzorowany
pewien zakres przestrzeni, leżący przed i za obiektem. Dodatkowo, okazało
się, że jeśli obraz rzutowany będzie na błonę filmową czy też matrycę,
przez coraz mniejszy otwór, wówczas i krążki rozproszenia będą coraz
mniejsze, a zatem zakres ostrości przed i za obiektem będzie się
zwiększał.
I temu właśnie służy przysłona.
Im otwór przysłony będzie mniejszy, tym
głębia ostrości będzie obejmowała większy zakres.
I odwrotnie, gdy
maksymalnie otworzymy przysłonę, głębia ostrości będzie bardzo mała.
Można
by powiedzieć: chcesz mieć dużo ostrego na zdjęciu - przymknij maksymalnie
przysłonę.
Paradoksalnie, jeśli obraz będzie rzutowany na film, przez bardzo mały otwór,
wówczas zbędny może stać się sam obiektyw.
Poniższe zdjęcie zostało wykonane lustrzanką pozbawioną obiektywu. Jego
miejsce, zajęła plastikowa zaślepka z centralnie wywierconym 5mm otworem.
Na ten otwór naklejałem tekturki z otworkami o różnej średnicy (1mm,
0,5mm) zrobionymi przy pomocy zwykłych igieł. Skutkowało to koniecznością
długiego naświetlania, rzędu 30, 60 i więcej sekund, a efekty były do
końca niewiadome ( jakżeż brakowało mi wówczas podglądu wykonanego
zdjęcia !).
Oczywiście, zdjęciu temu daleko do doskonałości, zresztą w tym celu
stworzono obiektywy, ale sam fakt, iż obraz może się zarejestrować na
błonie, tylko dzięki małemu otworkowi, jest zdumiewający.
Są tacy, którzy parają się tym rodzajem fotografii nałogowo, osiągając
czasami zachwycające efekty, przy minimum użytych środków. Wymaga to od
nich mnóstwa prób, cierpliwości i samozaparcia.

Nieprawdą jest,
iż fotografując aparatem cyfrowym, skazani jesteśmy tylko na dużą głębię
ostrości.
Jest to zależne jedynie od obiektywu i funkcji, w jakie go
wyposażono.
W świecie aparatów analogowych na film 135, występują proste
kompakty z tzw. Focus Free.
Można, wówczas być pewnym - wbrew temu
co pisze na pudełku, w tym modelu nie ma układu automatycznego ustawiania
ostrości. Napis "Focus Free", oznacza, że ostrość rozciąga się od
np.1metra, aż do nieskończoności. Osiągnięto to poprzez zastosowanie
"szerokiego" obiektywu (zazwyczaj 35mm) i stałego otworu przysłony o
możliwie małym otworze.
Ostrość obiektywu, fabrycznie jest ustawiona na
odległość np. 2m, i to, plus szeroki kąt i duża wartość przysłony,
skutkuje tak użytecznie szerokim zakresem ostrości. Ten rodzaj aparatów
jest nadzwyczaj tani w produkcji i przeznaczony dla masowego i
niewymagającego odbiorcy.
Co prawda, w aparatach cyfrowych, producenci nie idą na taką łatwiznę,
zazwyczaj każdy posiada układ AF, ale jeśli jest to prosty model z
obiektywem o stałej ogniskowej i brakiem wpływu na otwór przysłony,
wówczas wszystko zawsze będzie ostre i tego przeskoczyć się nie da. Być
może stąd bierze się frustracja, niektórych użytkowników i błędne
pojmowanie tego zagadnienia.
Zależności odnośnie: przysłona - głębia ostrości, obowiązujące w
aparatach analogowych, mają takie samo zastosowanie w aparatach cyfrowych
!
Głębię ostrości, obliczyć można na wiele
sposobów.
Można posłużyć się odpowiednimi wzorami, jednak jest to zajęcie godne
masochisty, lub co najmniej ekscentryka.
Można podłączyć się do komputera NASA, by ten poczynił obliczenia za
nas. Po cóż jednak powodować ponowne odwleczenie startu promu o następne pół
roku.
Można skorzystać z gotowych tabelek, jakich sporo w sieci, i jakie do
niedawna widniały również w tym miejscu.
Najlepiej jednak skorzystać z pewnego programu, który poczyni obliczenia
za nas. Programu, który zmusi nas, abyśmy interaktywnie poznali sedno
zagadnienia.
Program, pod jakże znaczącą nazwą - Głębia
(do pobrania
tutaj)

Użycie programu polega jedynie na wpisaniu określonych parametrów, reszta
wyliczy się sama po wciśnięciu przycisku - "Oblicz".
W pierwszym okienku wpisujemy odległość w
metrach, na jaką ustawiliśmy, lub zamierzamy ustawić ostrość.
W okienku - "Ogniskowa obrazowa"
wpisujemy faktyczną ogniskową. To ważne !
Często bowiem, określając położenie zooma (aparatu cyfrowego), używamy
wartości stosowanych w tradycyjnym formacie 24x36 (format
tradycyjnego filmu małoobrazkowego).
To, co prawda duże ułatwienie, jednak faktyczna wartość ustawionej
ogniskowej zooma, jest ściśle powiązana z rozmiarem matrycy, i ma czasem
znacznie różne parametry, np. w Olympusie c5050 ustawienie zooma na
pozycji 35mm, odpowiada faktycznej ogniskowej 7,1mm. Dzieje
się tak ponieważ jego matryca jest prawie pięciokrotnie mniejsza od klatki
tradycyjnego filmu.
Podobnie ma się rzecz przy ustawieniu zooma na zakres 105 mm.
Faktycznie jest to ogniskowa 21,3mm.
O ile poznanie
zakresu faktycznych ogniskowych zooma nie jest problemem - często
napisane jest to na obiektywie, o tyle w zakresach pośrednich zooma
powstać może niewiadoma.
Ustawię np. wartość ogniskowej 50mm i skąd mam wiedzieć, jakiej faktycznej
wartości to odpowiada ? A jest to konieczne, jeśli powyższym programem
chcę sprawdzić rozkład głębi ostrości.
Z pomocą przychodzi poniższa
tabelka.
Oprócz innych danych, zawiera ona przeliczniki, dzięki którym wiadomo -
ile razy matryca w naszym aparacie jest mniejsza od klatki tradycyjnego
filmu.
Jedyny wymóg - musimy poznać rozmiar matrycy naszego aparatu.
Olympus 5050 posiada matrycę w formacie
1/1,8". Przelicznik dla niej wynosi - x4,92.
Aby więc poznać faktyczną ogniskową zooma przy, załóżmy, 50mm -
dzielę 50 przez 4,92.
W zaokrągleniu, daje to wartość - 10,20 mm, i właśnie tę liczbę
muszę wpisać w pole - "Ogniskowa obrazowa".
Następny ważny parametr, to średnica krążka
rozproszenia.
Niestety, jej wartość, również ściśle jest zależna od rozmiaru matrycy.
Na
szczęście, dla danej matrycy jest to wartość stała.
Ponownie udajemy się do tabeli, by
poznać średnicę krążka rozproszenia, przypisaną do rozmiaru matrycy
naszego aparatu.
Olympus 5050 posiada matrycę 1/1,8", toteż krążek rozproszenia
posiada średnicę 0,006mm.
Przykładowe zastosowanie programu. |
|
Jak widać, połączenie najdłuższej ogniskowej (105mm) z najmniejszą
wartością przysłony, skutkuje świetnym wybiciem głównego obiektu z
tła.
Zasady, więc są tu proste:
- krótka ogniskowa np. 35mm, mały otwór przysłony np. f 8 = bardzo duża
głębia ostrości
- im dłuższa ogniskowa np.105mm i większy otwór przysłony np. f 2,6 -
tym głębia ostrości mniejsza
I tu kłania się jasność obiektywu - im obiektyw jaśniejszy, tym
rozmycie tła lepsze.
Dodatkowe znaczenie, ma tu jeszcze odległość głównego motywu.
Im główny obiekt znajduje się bliżej mnie, tym łatwiej wybiję go z tła.
Przykład: jeśli fotografowana osoba, stoi na tle krajobrazu, w odległości
2m ode mnie, to jeśli ustawię: zoom=105mm i przysłonę = 2,6, to wówczas
ostro odwzorowana będzie jedynie postać, a krajobraz wyjdzie rozmyty.
Jeśli, przy tych samych ustawieniach, tę samą osobę sfotografuję z
odległości 10m, wówczas rozmycie tła będzie niezauważalne.
Często można spotkać określenie - "Odległość
hiperfokalna".
Kto myśli, że jest to odległość, jaką w ciągu jednej sekundy pokonuje
złodziej z naszym aparatem w rękach, ten jest w błędzie.
Termin zupełnie prosty, wręcz prozaiczny.
Jest to takie połączenie: ustawionej przysłony, ogniskowej obiektywu i
odległości, by zakres ostrości był jak najszerszy, i jeden warunek - musi
kończyć się w nieskończoności.
|
|
hop do góry
|
Format detektora
[ " ] |
Przekątna
powierzchni
czynnej [mm] |
Rozmiar powierzchni
czynnej [mm] |
Przybliżony
współczynnik krotności |
Średnica krążka
rozproszenia [mm] |
|
1/4 |
4,5 |
3,6 x 2,7 |
9,62 |
0,003 |
|
1/3 |
6 |
4,8 x 3,6 |
7,22 |
0,004 |
|
1/2,7 |
6,6 |
5,3 x 3,9 |
6,56 |
0,005 |
|
1/2 |
8 |
6,4 x 4,8 |
5,41 |
0,006 |
|
1/1,8 |
8,8 |
7 x 5,3 |
4,92 |
0,006 |
|
2/3 |
11 |
8,8 x 6,6 |
3,94 |
0,008 |
|
Format 4/3 |
21,6 |
13 x 17,3 |
1,99 |
0,015 |
|
Format połówkowy |
28,8 |
16 x 24 |
1,5 |
0,020 |
|
Format APS |
28,8 |
16,7 x 23,4 |
1,5 |
0,023 |
|
Format 24x36 mm |
43,3 |
24 x 36 |
1,0 |
0,03 (
0,025*) |
* - wartość używana przez
niektóre firmy, np. Leica
Jak się okazuje, jasność obiektywu ma
podstawowe znaczenie przy posługiwaniu się głębią ostrości.
Im więcej
światła przepuszcza obiektyw, tym lepszy efekt można osiągnąć.
Głównie tym
parametrem, kierowałem się przy kupowaniu standartowego zooma do
lustrzanki - przede wszystkim, musiał być jasny.
Jasność zooma, jaką posiada 5050, przy tych zakresach ogniskowych, jest
tylko marzeniem w świecie lustrzanek
na film 135.
Gdy kupowałem, wyżej nadmienione, zoomy do lustrzanek, sprzedający zawsze
zachwalał wybór, zwłaszcza odnośnie dużej jasności, co miało mi pozwolić
na wykonywanie nieporuszonych zdjęć, w trudnych oświetleniowo warunkach.
I to samo, odnośnie obiektywu w 5050, powtarzają w kółko jego użytkownicy.
Owszem, jest to zaletą, ale nie aż w takim decydującym stopniu.
Najważniejsza jest, nad wyraz szeroka kreatywność odnośnie zakresu głębi
ostrości.
Doprawdy nie wiem, dlaczego dla wielu z nas, ma to tak marginalne znaczenie.
Szczerze mówiąc, gdy się przyglądałem modelowi 5060, jego obiektyw
zachwycił mnie swym szerokim kątem. Natomiast jasność tego obiektywu,
jakoś mi "uciekła". Chyba podświadomie, byłem przekonany o powtórzeniu
parametrów poprzednika.
Jednak gdy się dokładnie przyjrzałem, wpadłem w
osłupienie - f 4,8 na długim końcu ! Aż taka różnica to dla mnie kompletne
zaskoczenie. Odpada! Wolę do swojego 5050 zakładać szeroki konwerter, niż
popadać w takie ciemności.
|